niedziela, 5 czerwca 2016

Od Ashlynn c.d Ashtona

- Jeśli chcesz. - uśmiechnęłam się.
Cieszyłam się że to zaproponował. Nienawidzę tam siedzieć, wśród tych napalonych oblechów. Gdyby nie psychiczny szef już dawno bym tam nie pracowała. Po prostu się boję. Na szczęście jestem tam tylko raz lub dwa razy w tygodniu.
- To o której zaczynasz? - spytał.
- O 23. - odpowiedziałam. - Postawie ci za towarzystwo piwo, czy co tam będziesz chciał. - uśmiechnęłam się. - A jak nie pijesz, to wymyślę coś innego. - dodałam.

Ashton?