sobota, 4 czerwca 2016

Od Ashton'a C.D Ashlynn

- Z chęcią -zaśmiałem się- Ale ty stawiasz
- Jaki dżentelmen -Ashlynn z rozbawieniem przewróciła oczami.
- Chciałaś mi chyba wynagrodzić pomoc? -spytałem- Nie martw się zapłacę za nas.
- Nie martwię się. Uwierz mi, jeszcze stać mnie na szejka.
- Nie wątpię -odparłem jeszcze raz zerkając na pokaźnych rozmiarów zabawkę dla jej psa.
Utrzymanie takiego zwierzaka na pewno nie jest tanie.
- To jak? Jaki wybierasz? -spytałem stając przy budce z chłodnymi napojami.
- Hm...pozwól się zastanowić... -mruknęła spoglądając na listę z wypisanymi smakami szejków.
- To w takim razie dwa truskawkowe -zwróciłem się do sprzedawczyni podając banknot.
Ashlynn spojrzała na mnie z lekką irytacją.
- Nie pożałujesz, uwierz mi -odparłem podając jej kubek- A jakby co mogę przejąć twoją porcję.

Ashlynn?